Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata – 25. listopada 2018 roku

  1. czytanie (Dn 7,13-14)

„Patrzyłem w nocnych widzeniach, a oto na obłokach nieba przybywa jakby Syn Człowieczy. Podchodzi do Przedwiecznego i wprowadzają Go przed Niego. Powierzono Mu panowanie, chwałę i władzę królewską, a służyły Mu wszystkie narody, ludy i języki. Panowanie Jego jest wiecznym panowaniem, które nie przeminie, a Jego królestwo nie ulegnie zagładzie”.

  1. czytanie (Ap 1,5-8)

„Jezus Chrystus jest Świadkiem Wiernym, Pierworodnym umarłych i Władcą królów ziemi. Tym, który nas miłuje i który przez swą krew uwolnił nas od naszych grzechów, i uczynił nas królestwem i kapłanami Bogu i Ojcu swojemu: Jemu chwała i moc na wieki wieków. Amen. Oto nadchodzi z obłokami i ujrzy Go wszelkie oko i wszyscy, którzy Go przebili. I będą Go opłakiwać wszystkie pokolenia ziemi. Tak: Amen. Jam jest Alfa i Omega, mówi Pan Bóg, który jest, który był i który przychodzi, Wszechmogący”.

 Ewangelia (J 18,33b-37)

„Piłat powiedział do Jezusa: „Czy Ty jesteś Królem żydowskim?”. Jezus odpowiedział: „Czy to mówisz od siebie, czy też inni powiedzieli ci o Mnie?”. Piłat odparł: „Czy ja jestem Żydem? Naród Twój i arcykapłani wydali mi Ciebie. Coś uczynił?”. Odpowiedział Jezus: „Królestwo moje nie jest z tego świata. Gdyby królestwo moje było z tego świata, słudzy moi biliby się, abym nie został wydany Żydom. Teraz zaś królestwo moje nie jest stąd”. Piłat zatem powiedział do Niego: „A więc jesteś Królem?”. Odpowiedział Jezus: „Tak, jestem królem.
Ja się na to narodziłem i na to przyszedłem na świat, aby dać świadectwo prawdzie. Każdy, kto jest z prawdy, słucha mojego głosu”.

Komentarz do czytań:

Głosimy dziś królestwo prawdy i życia, sprawiedliwości, miłości i pokoju; królestwo, w którym spełnią się na zawsze wszystkie dobre pragnienia naszych serc. Królestwo to, dla wielu stanowiące jedynie piękny, choć nierealny ideał, dla chrześcijanina jest konkretną rzeczywistością, której nadejścia oczekuje. Drogą do tego królestwa jest Jezus Chrystus.
Ten, który własną krwią wybawił nas od grzechów, zaprasza nas do pójścia za sobą drogą wiary, abyśmy żyjąc, jak przystoi świętym, mogli w pokoju oczekiwać spełnienia naszych tęsknot.

Mira Majdan

Patroni tygodnia: Alojzy Quattrocchi i Maria Corsini.

Jest to pierwsza beatyfikowana para małżeńska.

Alojzy Beltrame Quattrocchi urodził się w Katanii 12 stycznia 1880 roku. Po ukończeniu nauki został adwokatem. Obejmował coraz to wyższe, prestiżowe stanowiska w instytucjach państwowych. W 1939 roku odrzucił propozycję objęcia urzędu adwokata generalnego. Zaraz po wojnie wraz z żoną, Marią Corsini, zaangażował się w ruch "Odrodzenie chrześcijańskie" oraz "Front rodzinny". Zmarł w Rzymie 9 listopada 1951 roku.

Maria Ludwika Corsini urodziła się we Florencji 24 czerwca 1884 roku. Wielką rolę w jej wychowaniu, a później w kształtowaniu jej dzieci, odegrali dziadkowie. Ukończyła szkołę handlową. Wyróżniała się nieprzeciętną inteligencją. Podobnie jak mąż, Maria działała w Akcji Katolickiej i innych stowarzyszeniach, oddawała się także pracy charytatywnej, zwłaszcza opiece nad chorymi. Urodziła 4 dzieci. Zmarła 14 lat po mężu, w roku 1965. Przeżyła 81 lat.

Maria i Alojzy byli rodzicami czworga dzieci. W uroczystości beatyfikacji uczestniczyło ich troje dzieci: 95-letni Filip (ksiądz Tarcisio), 92-letni Cezar (ojciec Paolino, trapista), 87-letnia Enrichetta. Brakowało Stefanii (siostry Cecylii, benedyktynki) zmarłej w 1993 r. Enrichetta wybrała życie samotnej konsekrowanej osoby świeckiej.

Opowiadanie pt.:  „Plan”

Podczas Wniebowstąpienia Jezus rzucił okiem w kierunku ziemi znikającej w ciemności. Tylko nieliczne, maleńkie światła błyszczały nieśmiało w mieście Jeruzalem. Archanioł Gabriel, który przybył na powitanie Jezusa, zapytał:

- Panie, co to za światełka?

- To moi uczniowie, zgromadzeni na modlitwie wokół mojej Matki. Mam plan, że jak tylko wstąpię do nieba, wyślę im mojego Ducha Świętego, aby te drżące płomyczki stały się nieugaszonym ogniem, powoli rozpalającym miłość wśród wszystkich narodów ziemi!

Archanioł Gabriel ośmielił się ponownie zapytać:

- A co zrobisz, Panie, jeśli ten plan się nie powiedzie?

Po chwili ciszy Pan odpowiedział mu łagodnie:

- Ale Ja nie mam innego planu...

Jesteś małą lampeczką, drżącą pośród niezmierzonego mroku. Ale stanowisz część Bożego planu. I jesteś niezastąpiony. Ponieważ nie ma innego planu.

Na wesoło:
Pani Rossi umarła i przekroczywszy bramę niebios, staje przed św. Piotrem. Otwiera on księgę, w której spisane są dzieje jej życia i czyta:

  - Próżna, zalotnica. Cale godziny codziennie spędzała przed lustrem. W niebie nie ma miejsca dla takiej. Marsz do czyśćca na sto lat.

Minął cały wiek jej pokuty i pani Rossi znów staje przed św. Piotrem.

  - Dobrze – mówi stróż niebios. – Teraz możesz już wejść. Aniele, który pełnisz dziś służbę, daj jej aureolę.

  Po godzinie św. Piotr przechodzi przed składem z aureolami. Pośrodku całego stosu odrzuconych po przymierzeniu stoi pani Rossi i mówi do anioła:

  - Czy nie znalazłaby się jakaś bardziej elegancka?

  - O Boże - westchnął św. Piotr, załamując ręce. - Cóż mam zrobić z tą kobietą?

 

XXX Niedziela Zwykła - 28. października 2018 roku

(Jr 31, 7-9)

Tak mówi Pan: "Wykrzykujcie radośnie na cześć Jakuba, weselcie się pierwszym wśród narodów! Głoście, wychwalajcie i mówcie: Pan wybawił swój lud, Resztę Izraela! Oto sprowadzę ich z ziemi północnej i zgromadzę ich z krańców ziemi. Są wśród nich niewidomi i dotknięci kalectwem, kobieta brzemienna wraz z położnicą: powracają wielką gromadą. Oto wyszli z płaczem, lecz wśród pociech ich przyprowadzę. Przywiodę ich do strumienia wody równą drogą – nie potkną się na niej. Jestem bowiem ojcem dla Izraela, a Efraim jest moim synem pierworodnym".

(Hbr 5, 1-6)

Każdy arcykapłan, spomiędzy ludzi brany, dla ludzi jest ustanawiany w sprawach odnoszących się do Boga, aby składał dary i ofiary za grzechy. Może on współczuć tym, którzy nie wiedzą i błądzą, ponieważ sam podlega słabości. I ze względu na nią powinien tak za lud, jak i za samego siebie składać ofiary za grzechy. A nikt sam sobie nie bierze tej godności, lecz tylko ten, kto jest powołany przez Boga jak Aaron. Podobnie i Chrystus nie sam siebie okrył sławą przez to, iż stał się arcykapłanem, ale uczynił to Ten, który powiedział do Niego: "Ty jesteś moim Synem, Ja Cię dziś zrodziłem», jak i w innym miejscu: "Ty jesteś kapłanem na wieki na wzór Melchizedeka".

(Mk 10, 46b-52)

Gdy Jezus wraz z uczniami i sporym tłumem wychodził z Jerycha, niewidomy żebrak, Bartymeusz, syn Tymeusza, siedział przy drodze. A słysząc, że to jest Jezus z Nazaretu, zaczął wołać: "Jezusie, Synu Dawida, ulituj się nade mną! "Wielu nastawało na niego, żeby umilkł. Lecz on jeszcze głośniej wołał: "Synu Dawida, ulituj się nade mną!" Jezus przystanął i rzekł: "Zawołajcie go". I przywołali niewidomego, mówiąc mu: "Bądź dobrej myśli, wstań, woła cię". On zrzucił z siebie płaszcz, zerwał się na nogi i przyszedł do Jezusa. A Jezus przemówił do niego: "Co chcesz, abym ci uczynił?" Powiedział Mu niewidomy: "Rabbuni, żebym przejrzał". Jezus mu rzekł: "Idź, twoja wiara cię uzdrowiła". Natychmiast przejrzał
i szedł za Nim drogą.

Na wesoło:
Baco, a umiecie powiedzieć chrząszcz brzmi w trzcinie?
- A co mom ni umić?
- No to mówcie
- Chrobok burcy w trowie.

Patron tygodnia –  Wspomnienie wszystkich wiernych zmarłych – 2 listopada

Kościół wspomina dzisiaj w liturgii wszystkich wierzących w Chrystusa, którzy odeszli już z tego świata, a teraz przebywają w czyśćcu. Przekonanie o istnieniu czyśćca jest jednym z dogmatów naszej wiary.
Obchód Dnia Zadusznego zainicjował w 998 r. św. Odylon - czwarty opat klasztoru benedyktyńskiego w Cluny (Francja). Praktykę tę początkowo przyjęły klasztory benedyktyńskie, ale wkrótce za ich przykładem poszły także inne zakony i diecezje. W XIII w. święto rozpowszechniło się na cały Kościół zachodni. W wieku XIV zaczęto urządzać procesję na cmentarz do czterech stacji. Piąta stacja odbywała się już w kościele, po powrocie procesji z cmentarza. Przy stacjach odmawiano modlitwy za zmarłych i śpiewano pieśni żałobne. W Polsce tradycja Dnia Zadusznego zaczęła się tworzyć już w XII w., a z końcem wieku XV była znana w całym kraju. W 1915 r. papież Benedykt XV na prośbę opata-prymasa benedyktynów zezwolił, aby tego dnia każdy kapłan mógł odprawić trzy Msze święte: w intencji poleconej przez wiernych, za wszystkich wiernych zmarłych i według intencji Ojca Świętego.

Opowiadanie pt.: Żaba

Była sobie żaba, która radośnie skakała wśród łąk, stawów, jeziornych szuwarów i lilii wodnych. Podążając skok po skoku za fruwającymi, brzęczącymi owadami, znalazła się na klepisku wiejskiej stodoły. W dyskretnym i osłoniętym kąciku ciekawska żaba zobaczyła wielki garnek. Wskoczywszy na jego krawędź, odkryła, że był napełniony czystą i chłodną wodą.
„Wspaniały basen, cały dla mnie!” – pomyślała.
Zanurkowała z eleganckim wyskokiem i zademonstrowała chyba wszystkie style pływackie, w których była mistrzynią. Pluskała się beztrosko i radośnie. Po chwili jakaś niezauważona ręka rozpaliła pod garnkiem ogień. Woda powoli zaczęła się nagrzewać i wkrótce stała się ciepła.
„Coraz lepiej! Basen jest podgrzewany!” – ucieszyła się żaba i pływała dalej.
Temperatura w garnku wzrastała. Woda stawała się coraz cieplejsza, a nawet gorąca, jak na przyzwyczajenia żaby, ale ona chwilowo nie zwracała na to uwagi. Przede wszystkim dlatego, że ciepło ją osłabiało i obniżało jej wrażliwość.
Woda stała się naprawdę gorąca, aż w końcu zawrzała. To wcale nie było przyjemne, ale żaba była już tak osłabiona, że tylko starała się przyzwyczaić i nie wykonywała już żadnych ruchów. Nic dziwnego, że nie zauważyła, kiedy się ugotowała. Nie próbowała nawet wydostać się z garnka. Gdyby chociaż na chwilę zanurzyła się w wodzie mającej pięćdziesiąt stopni Celsjusza, wyskoczyłaby z garnka jednym susem w tempie olimpijskiego rekordu i w ten sposób uratowałaby życie.

Sumienie, jeśli jest ogłupione nadmiarem bodźców zmysłowych, zasypia. Pamięć, nasycona bezużytecznymi informacjami, tępieje. Pozbawieni norm, nie mamy już niewzruszonych punktów odniesienia. Nasze ideały, przyduszone materializmem i konsumpcjonizmem, więdną i umierają. I nagle dostrzegamy, że jesteśmy „ugotowani”.

Nauczanie papieskie o Duchu Świętym:

„Duch Święty jest darem, który przychodzi do serca ludzkiego wraz z modlitwą. W modlitwie objawia się On przede wszystkim jako Dar, „przychodzi bowiem z pomocą naszej słabości”. Św. Paweł rozwija wspaniale tę myśl w Liście do Rzymian, kiedy pisze: „Gdy bowiem nie umiemy się modlić tak, jak trzeba, sam Duch przyczynia się za nami w błaganiach, których nie można wyrazić słowami” (Rz 8, 26). Tak więc Duch Święty nie tylko sprawia, że się modlimy, ale prowadzi nas wewnętrznie na modlitwie, uzupełniając naszą nieumiejętność modlenia się. Jest On obecny w naszej modlitwie i nadaje ludzkiej czynności modlenia się Boski wymiar” (św. Jan Paweł II).

Niedziela Misyjna - 21. października 2018 roku

(Iz 53, 10-11)
„Spodobało się Panu zmiażdżyć swojego Sługę cierpieniem. Jeśli On wyda swe życie na ofiarę za grzechy, ujrzy potomstwo, dni swe przedłuży, a wola Pańska spełni się przez Niego. Po udrękach swej duszy ujrzy światło i nim się nasyci. Sprawiedliwy mój Sługa usprawiedliwi wielu, ich nieprawości On sam dźwigać będzie”.

(Hbr 4, 14-16)
„Mając arcykapłana wielkiego, który przeszedł przez niebiosa, Jezusa, Syna Bożego, trwajmy mocno w wyznawaniu wiary. Nie takiego bowiem mamy arcykapłana, który by nie mógł współczuć naszym słabościom, lecz poddanego próbie pod każdym względem podobnie jak my – z wyjątkiem grzechu. Przybliżmy się więc z ufnością do tronu łaski, abyśmy doznali miłosierdzia i znaleźli łaskę pomocy w stosownej chwili”.

(Mk 10, 35-45)
„Jakub i Jan, synowie Zebedeusza, podeszli do Jezusa i rzekli: "Nauczycielu, pragniemy, żebyś nam uczynił to, o co Cię poprosimy". On ich zapytał: "Co chcecie, żebym wam uczynił?" Rzekli Mu: "Daj nam, żebyśmy w Twojej chwale siedzieli jeden po prawej, a drugi po lewej Twej stronie". Jezus im odparł: "Nie wiecie, o co prosicie. Czy możecie pić kielich, który Ja mam pić, albo przyjąć chrzest, którym Ja mam być ochrzczony?" Odpowiedzieli Mu: "Możemy". Lecz Jezus rzekł do nich: "Kielich, który Ja mam pić, wprawdzie pić będziecie; i chrzest, który Ja mam przyjąć, wy również przyjmiecie. Nie do Mnie jednak należy dać miejsce po mojej stronie prawej lub lewej, ale dostanie się ono tym, dla których zostało przygotowane". Gdy usłyszało to dziesięciu pozostałych, poczęli oburzać się na Jakuba i Jana. A Jezus przywołał ich do siebie i rzekł do nich: "Wiecie, że ci, którzy uchodzą za władców narodów, uciskają je, a ich wielcy dają im odczuć swą władzę. Nie tak będzie między wami. Lecz kto by między wami chciał się stać wielkim, niech będzie sługą waszym. A kto by chciał być pierwszym między wami, niech będzie niewolnikiem wszystkich. Bo i Syn Człowieczy nie przyszedł, aby mu służono, lecz żeby służyć i dać swoje życie jako okup za wielu".

Opowiadanie pt.: Posiadłość.

Pewien człowiek miał nędzne poletko, z którego zbiory były małe i liche. Ponadto żona i dzieci codziennie wypominały biedakowi jego ubóstwo. Aż w końcu pewnego dnia nieoczekiwanie uśmiechnęło się do niego szczęście.
Kiedy uprawiał swoje poletko, zobaczył galopującego, spłoszonego konia i niebezpiecznie podskakującą za nim na wybojach dwukółkę, w której siedział właściciel wielkiego ziemskiego majątku. Bez namysłu mężczyzna wyskoczył na drogę i odważnie zatrzymał konia.
Bogaty człowiek, chcąc się odwdzięczyć, powiedział:
- Podaruję ci tyle ziemi, ile zdołasz obejść od wschodu do zachodu słońca. Jest tylko jeden warunek: o zachodzie słońca musisz znaleźć się w punkcie, z którego rano wyruszyłeś
Mężczyzna aż podskoczył z radości:
- Koniec z biedą i narzekaniem! Będę miał dużo ziemi i będę bogaty!
Następnego dnia na trawiastym pagórku zaznaczył punkt wyjścia i spokojnym krokiem rozpoczął wędrówkę. „Tutaj zbuduję gospodarstwo… To miejsce nadaje się na oborę… Na tej wspaniałej równinie będę uprawiał zboże, a tam w dole warzywa i ziemniaki…” – marzył po cichu.
Zaraz jednak uświadomił sobie, że ma przed sobą wyjątkową szansę wzbogacenia się, więc zaczął biec. Słońce również jakby przyspieszyło swój bieg po niebie. Mężczyzna wiedział, że im więcej przyłączy do swojej posiadłości, tym będzie bogatszy.
Był już niestety u kresu sił, gdy ujrzał przed sobą jeszcze zieloną łąkę, gęsty las i jeziorko. Słońce chyliło się ku zachodowi, więc przyspieszył kroku.
Spocony, zdyszany i prawie bez sił dotarł do celu. Padł wyczerpany. W chwili, gdy zachodziło słońce, jego serce przestało bić z nadmiernego wysiłku.
Teraz ma tyle ziemi, ile rzeczywiście potrzebuje – mały skrawek, na którym został pochowany.

Nauczanie papieskie o Duchu Świętym

„Wiele razy pod działaniem Ducha Świętego modlitwa płynie z serca człowieka pomimo zakazów
i prześladowań, a nawet wbrew oficjalnym oświadczeniom o areligijnym czy wręcz ateistycznym charakterze życia publicznego. Modlitwa pozostaje zawsze głosem wszystkich, którzy pozornie nie mają głosu, a w głosie tym rozlega się zawsze owo „donośne wołanie” Chrystusa, o którym mówi List do Hebrajczyków (por. Hbr 5, 7). Modlitwa jest też objawieniem owej głębi, jaka właściwa jest sercu człowieka: głębi, która jest od Boga i tylko Bóg może ją wypełnić właśnie Duchem Świętym”.

(św. Jan Paweł II).


 

Zapraszam do układania kostki brukowej wokół kościoła

(odcinek przy zakrystii).

Czwartek , 18. października 2018 roku,

godz. 8.00 – 12.00 (z przerwą na kawę).

Będziesz mile widziany(a).

 


XXVIII  Niedziela Zwykła  - 14. października 2018 roku

(Mdr 7, 7-11)
„Modliłem się i dano mi zrozumienie, przyzywałem, i przyszedł mi z pomocą duch Mądrości. Oceniłem ją wyżej nad berła i trony i w zestawieniu z nią za nic uznałem bogactwa. Nie zrównałem z nią drogich kamieni, bo wszystko złoto wobec niej jest garścią piasku, a srebro przy niej będzie poczytane za błoto. Umiłowałem ją nad zdrowie i piękność i wolałem mieć ją aniżeli światło, bo blask jej nie ustaje. A przybyły mi wraz z nią wszystkie dobra i niezliczone bogactwa w jej ręku”.

(Hbr 4, 12-13)
„Żywe jest słowo Boże, skuteczne i ostrzejsze niż wszelki miecz obosieczny, przenikające aż do rozdzielenia duszy i ducha, stawów i szpiku, zdolne osądzić pragnienia i myśli serca. Nie ma stworzenia, które by dla Niego było niewidzialne; przeciwnie, wszystko odkryte jest i odsłonięte przed oczami Tego, któremu musimy zdać rachunek”.

(Mk 10, 17-30)
„Gdy Jezus wybierał się w drogę, przybiegł pewien człowiek i upadłszy przed Nim na kolana, zaczął Go pytać: "Nauczycielu dobry, co mam czynić, aby osiągnąć życie wieczne?" Jezus mu rzekł: "Czemu nazywasz Mnie dobrym? Nikt nie jest dobry, tylko sam Bóg. Znasz przykazania: Nie zabijaj, nie cudzołóż, nie kradnij, nie zeznawaj fałszywie, nie oszukuj, czcij swego ojca i matkę". On Mu odpowiedział: "Nauczycielu, wszystkiego tego przestrzegałem od mojej młodości". Wtedy Jezus spojrzał na niego z miłością i rzekł mu: "Jednego ci brakuje. Idź, sprzedaj wszystko, co masz, i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie. Potem przyjdź i chodź za Mną". Lecz on spochmurniał na te słowa i odszedł zasmucony, miał bowiem wiele posiadłości. Wówczas Jezus spojrzał dookoła i rzekł do swoich uczniów: «Jak trudno tym, którzy mają dostatki, wejść do królestwa Bożego». Uczniowie przerazili się Jego słowami, lecz Jezus powtórnie im rzekł: "Dzieci, jakże trudno wejść do królestwa Bożego tym, którzy w dostatkach pokładają ufność. Łatwiej jest wielbłądowi przejść przez ucho igielne, niż bogatemu wejść do królestwa Bożego". A oni tym bardziej się dziwili i mówili między sobą: "Któż więc może być zbawiony?" Jezus popatrzył na nich i rzekł: "U ludzi to niemożliwe, ale nie u Boga; bo u Boga wszystko jest możliwe". Wtedy Piotr zaczął mówić do Niego: "Oto my opuściliśmy wszystko i poszliśmy za Tobą". Jezus odpowiedział: "Zaprawdę, powiadam wam: Nikt nie opuszcza domu, braci, sióstr, matki, ojca, dzieci lub pól z powodu Mnie i z powodu Ewangelii, żeby nie otrzymał stokroć więcej teraz, w tym czasie, domów, braci, sióstr, matek, dzieci i pól, wśród prześladowań, a życia wiecznego w czasie przyszłym".

Złota myśl tygodnia:
„Ci którzy rezygnują z wolności w imię odrobiny tymczasowego bezpieczeństwa, nie zasługują na żadne z nich” (Benjamin Franklin).

Opowiadanie pt. „Niebieskie pióro”.
Pewien Beduin, który żył na Pustyni Synajskiej, po kilku latach spędzonych w wąskiej górskiej dolinie postanowił przenieść się na niziny. Rozebrał namiot, zapakował starannie całe swoje mienie i załadował je na wiernego wielbłąda. Maszty, paliki, płótna, posłanie, stoliki, sprzęty, ubrania… wszystko zostało ułożone i dokładnie przywiązane do garbów biednego i cierpliwego zwierzęcia.
Mężczyzna, zanim wyruszył w drogę, dokładnie przyjrzał się miejscu, w którym wcześniej stał namiot, aby upewnić się, że niczego nie przeoczył. Wśród kamieni i piasku zauważył piękne niebieskie pióro, które otrzymał przed laty.
       - Muszę je zabrać – stwierdził.
Położył pióro na bagażach umieszczonych na wielbłądzie. Gdy tylko znalazło się ono na stosie tobołków, wielbłąd osunął się martwy na ziemię. Beduin wykrzyknął ze złością:
      - Co za nic niewarty wielbłąd! Padł pod ciężarem jednego pióra!
Nam także zdarza się zachowywać jak ten Beduin. Gdy ktoś przejawia niezadowolenie, dziwimy się: „Z byle powodu…”. Zapomnieliśmy jednak o wielu ciężarach i przykrościach, jakie ta osoba znosiła od miesięcy, a może od lat.

Nauczanie papieskie o Duchu Świętym: „Tchnienie życia Bożego, Duch Święty, daje o sobie znać - w swej najprostszej i najpowszechniejszej zarazem postaci - w modlitwie. Piękna i zbawienna jest myśl, że gdziekolwiek ktoś modli się na świecie, tam jest Duch Święty, ożywcze tchnienie modlitwy. Piękna i zbawienna jest myśl, że jak szeroko rozprzestrzenia się modlitwa na całym okręgu ziemi, w przeszłości, teraźniejszości i przyszłości, tak rozległa jest obecność i działanie Ducha Świętego, który „tchnie” modlitwę w serce człowieka w całej niezmierzonej gamie różnych sytuacji i warunków, raz sprzyjających, raz przeciwnych życiu duchowemu i religijnemu” (św. Jan Paweł II).


Czyste powietrze 2018

Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Opolu w ramach programu „Czyste powietrze” proponuje bardzo korzystne formy dofinansowania dla gospodarstw indywidualnych, które planują modernizację systemu grzewczego, aby zmniejszyć emisję pyłów i innych zanieczyszczeń wprowadzanych do atmosfery przez domy jednorodzinne. Formy wsparcia to dotacje, dofinansowanie bezzwrotne lub/i pożyczki oraz dofinansowanie zwrotne. Zainteresowanych uzyskaniem takiego wsparcia zapraszamy na spotkanie, które odbędzie się w …. (wg załącznika).

LP.

WOJEWÓDZTWO

GMINA

POWIAT

DATA

GODZINA

MIEJSCE

2

Opolskie

Gogolin

krapkowicki

15.10.2018

18:00

Szkoła Podstawowa nr 2 Gogolin,
Strzelecka 39,
47-320, Gogolin

 

Kolędnicy misyjni

 

"Spieszmy się kochać, spieszmy!
Do misji wezwani jesteśmy!"

27. grudnia dwie grupy kolędników misyjnych odwiedzały domy na terenie parafii. Każda grupa składała się z odpowiednio przebranych dzieci oraz opiekunów. Kolędnicy misyjni w każdym domu śpiewali kolędy, przedstawiali scenkę oraz zbierali ofiary na rzecz dzieci w Syrii i w Libanie. Każda rodzina otrzymała pamiątkę kolędowania - otwarte dłonie na znak pokoju i pomocy - oraz kartkę z najważniejszymi informacjami o Syrii i Libanie. Dzień wcześniej 26. grudnia w czasie Mszy św. Ksiądz Proboszcz uroczyście pobłogosławił dzieci.

A.B.

więcej zdjęć w galerii..

Zakończenie rorat

 

23 grudnia odbyły się ostatnie roraty w tym roku. Przez cały Adwent dzieciom przybliżano postać św. Józefa - Strażnika Skarbów. W ostatnim dniu rorat dzieci przyniosły uzupełnione plansze z obrazkami dot. św. Józefa. Ksiądz proboszcz Stanisław Kołodziej wszystkie dzieci pochwalił i wręczył upominki.

A.B.

więcej zdjęć w galerii..